NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Uwierzylibyście kiedyś, że 16-latek jest w stanie być znaczącym resellerem Jordanów, który dostarcza kicksy większości amerykańskich celebrytów?

Przedstawiamy Benjamina Kapelushnika, w Internecie znanego pod pseudonimem Benjamin Kickz lub Sneakerdon – ucznia jednego z liceów Miami, który zyskał popularność Instagramowymi zdjęciami jednych z największych sztosów dostępnych na rynku obuwniczym.

Reputacja chłopaka wzrosła także dzięki sprzedaży internetowej, na której wystawia kicksy takie jak m.in adidas Yeezy Boost, które w Polsce są praktycznie niedostępne, a ich cena przekracza nawet tysiąc dolarów. W sieci istnieją także dowody na to, że Ben wspierał jedne z najbardziej znanych osobistości w świecie muzyki i nie tylko. Jednym z jego największych partnerów jest DJ Khaled członek We The Best Music, który od czasu do czasu raczy nas Snapami z Benjaminem, który większość czasu spędza w swoim magazynie.

kickz1

Jak zaczęła się jego przygoda z butami? „Pewnego razu moja mama poszła do galerii kupić mi buty. Wróciła z LeBronami w wersji „Galaxy” i jakimiś Kobe. Ubierałem je do szkoły, a dzieciaki na korytarzach wariowali na ich punkcie. Nawet nie wiedziałem, że to tak rzadkie modele. Od tego czasu zacząłem kolekcjonować buty, pokochałem je.”

Od czegoś trzeba zacząć
Minęło trochę czasu zanim dzieciak zyskał popularność dzięki swojej internetowej sprzedaży. „Na moją pierwszą aukcję trafiły chyba Nike SB Dunks w kolorystyce Cheech & Chong. Ludzie mogli je przymierzyć i kupić, jeśli im pasowały. Nigdy nie traktowałem butów, jako biznes. Jednak po sukcesie znów zorganizowałem coś w rodzaju wystawy, gdzie sprzedałem kolejną parę. Biznes zaczął się kręcić, a ja wiedziałem jak zarabiać pieniądze.”

Krótko potem Ben zdał sobie sprawę, że jego zamiłowanie do obuwia może iść w parze z dobrym biznesem, więc zamawiając trzy pary Jordanów dwie z nich mógł sprzedać, a jedną z nich zatrzymać wychodząc przy tym na przysłowiowe „zero”. Chłopak tłumaczy jednak, że w pasji nigdy nie chodziło o pieniądze, a o zajawkę którą mógł połączyć z dodatkowym zarobkiem.

„Zacząłem od sprzedaży jednego buta na jedną wystawę. Potem poprosiłem kolegów o pomoc płacąc im 40 dolców za aukcję” – opowiada Benjamin. „Na niektórych modelach zarabiałem o wiele więcej, więc bardziej skupiałem się na tym, aby sprzedawać dobre buty pojedynczo niż zamawiać je w większych ilościach idąc po jakości. Czasami wydawałem całą kasę na jedną parę, aby potem sprzedać ją za drugie tyle albo w lepszym przypadku potrajałem cenę. Szło coraz lepiej…”

Pieniądze zaczęły przypływać w większych ilościach, a co ważne co raz częściej. Jednak Ben potrzebował kogoś w rodzaju „wtyczki”, która zagwarantuje mu dostęp do przedpremierowych kicksów, które będą jeszcze droższe. „Zacząłem od znajomych. Nie musiałem długo szukać, bo jeden z moich kumpli, który nie interesował się obuwiem miał przyjaciela ze sklepem sportowym i kontraktem z Nike oraz adidas.” – opowiada chłopak, którym wcześniej interesował się także sklep obuwniczy kilka stanów dalej na północ od Florydy.

„Zapłaciłem im z góry. Musieliśmy zbudować markę na zaufaniu, więc już od początku chciałem im pokazać, że traktuję to wszystko bardzo poważnie. Tym bardziej, że biorąc od nich kicksy przed premierą narażałem sam sklep na kłopoty ze strony Nike.”

Ben wspomina, że płacił lokalnym sklepom tysiące dolców zyskując na tym od 35 do 40% na każdej parze. Jeśli na kicksy był jeszcze większy hype chłopak czekał z ich sprzedażą do momentu, aż cena wzrosła o drugie tyle. Aktualnie Benjamin Kickz ma w swojej kolekcji lub jak kto woli na magazynie ponad 800 par butów planując w niedalekiej przyszłości założenie sklepu stacjonarnego na Florydzie.

Mamo, tato – zostałem milionerem
Rodzice chłopca jak większość innych zareagowali na jego biznes dość negatywnie. „Pamiętam, jak kupiłem Jordany VII „Miro” za 700 dolarów. Mój ojciec krzyczał, że tylko ja jestem tak głupi, że kupuje buty za tak wielkie pieniądze. Kilka miesięcy później sprzedałem je za 1,000 dolców, a tata nie wiedział co powiedzieć.”

Jednak sukces nie przyszedłby tak łatwo bez pomocy wcześniej wspomnianego Khaleda, który podobnie, jak Kickz zamieszkuje na Florydzie. Zaczęło się od internetowego komunikatu DJ’a, który potrzebował jedenastek Retro w kolorystyce „Pantone”.

kickz3

„Zapytałem o rozmiar i ilość, a potem dla kogo to kicksy. On odpowiedział – „Dla Khaleda.” Z pierwszej chwili mi to zaimponowało. Załatwiłem mu buty i się z nim spotkałem. Od tego momentu jest moim stałym klientem i bierze każdy model w bardzo dużych ilościach.”

„Wczoraj byliśmy na jego koncercie!” – opowiada Benjamin wspominając jego relacje ze znanym DJ’em, który zaprasza go na scenę podczas swoich występów i wspiera go na Instagramie. „Jeżdzę z nim w trasy, poznaje mnie z ważnymi ludźmi. Naprawdę mi pomaga. Dzięki niemu poznałem znanych raperów, projektantów i fanów.”

Tak otworzyły się drzwi przed 16-latkiem, który oprócz przeciętnych jadaczów chleba mógł sprzedawać kicksy także raperom i znanym gębom z amerykańskich telewizji. „Lubię pracować z raperami, to też głównie dlatego, że kocham hip-hop i sam rynek muzyczny. To dla mnie jeszcze większa satysfakcja. Ale proszę nie zrozumcie mnie źle, lubię sprzedawać obuwie także atletom, ale czerpię więcej szczęścia we współpracy z muzykami.”

The SneakerDon
Z całą otoczką wokół Benjamina jest dość trudno żyć. Chłopiec ma ponad 74 tysiące followersów będąc uczniem szkoły średniej, który musi sobie radzić z codziennymi przeciwnościami takimi jak praca domowa, czy kartkówki.

Nauczyciele troszczą się o niego, aby nie zszedł na złą drogę dzięki dolarom, które zarabia. „W zeszłym tygodniu nauczyciele zdecydowali, że nie mam przynosić do szkoły telefonu, bo za bardzo się rozpraszam. Kupiłem więc kolejny, który służy mi tylko do kontaktu z przyjaciółmi i rodziną. Kiedy wychodzę ze szkoły włączam ten drugi i znów mogę zająć się biznesem.”

Życie w dwóch tak zróżnicowanych środowiskach bywa jednak czasami bardzo uciążliwe. Tym bardziej, że Ben przez całą biznes karierę zarobił już grubo ponad milion dolarów. „Lubię swoją pracę, ale od czasu do czasu robię sobie przerwę na chill.”

Chłopak jednak nie zapomina o przyszłości. Chce skończyć szkołę, zrobić tytuł magistra. „Nie chcę do końca życia sprzedawać butów na Instagramie. To trochę dziecinne. W przyszłości chciałbym robić to na większą, o wiele większą skalę.”

kickz2

Jako młody biznesowy rekin Benjamin nie zapomina także o swojej miłości do butów. W prywatnej kolekcji, która określa się w prawie 30 parach ma kilka gorących kolorystyk i modeli, w tym m.in. model Nike Mag znany kultowego już „Powrotu do przeszłości”, Air Jordany z serii Doernbecher; BIN, czy ultra-limitowane Nike SB w kolorze „Yellow Lobster” wypuszczone w zaledwie 36 sztukach.

Jeśli chcecie poznać stany magazynowe Benjamina Kickz’a zapraszamy do jego internetowego sklepu, gdzie będziecie mogli zaopatrzyć się w naprawdę ciekawe propozycje za dość kosmiczne dla Polskiego rynku ceny. Ale przecież czego nie robi się dla kicksów, prawda? http://sneakerdon.com

promo-kickz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany