NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Larry Bird wraz z Magiciem Johnsonem i Michaelem Jordanem jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy na ziemi. To super-bohaterzy koszykówki, którzy elektryzowali swoich fanów po każdym dotknięciu piłki, czy rzuconym punkcie. Larry był znany nie tylko dzięki swoim nieprzeciętnym umiejętnościom, ale także ciężkiej pracy, etyce oraz stylu gry. Oto kilka faktów o facecie, którego nazywali „Legendarnym Larrym”

#1 Dostarstał na wsi

Bird urodził się w West Baden, małej miejscowości zaraz za French Lick w stanie Indiana. Populacja nie przekraczała tam 2 tysięcy osób. Larry był czwartym z szóstki rodzeństwa.

Ojciec był alkoholikiem, który czasami poświęcał więcej czasu na rozrywkę praktycznie nie interesując się sprawami rodzinnymi. Mając problemy finansowe rodzina zdecydowała się, że wyśle małego Larry’ego do babci, gdzie kontynuował swoje dorastanie. Koszykarz wiele razy wspominał te czasy mówiąc, że ucieczka ze wsi była jedną z najważniejszych motywacji w jego życiu. Pewnie dlatego Bird przed każdym pójściem do szkoły oddawał 200 rzutów na pobliskim boisku.

#2 Jego ojciec popełnił samobójstwo

Kiedy Larry Bird miał 18 lat jego ojciec zastrzelił się po rozmowie telefonicznej z matką przyszłej legendy Celtics. Para była rozwiedziona, a po chorobie Joe’go (ojca) matka była zmuszona wnieść wniosek o separację.

Mężczyzna nie płacił jednak twierdząc, że te pieniądze bardziej przydałyby się rodzinie. Przed przyjazdem policji, która miała rozwiązać problem płatności Joe zadzwonił do swojej żony mówiąc, że nie musi się ona już o nic martwić po czym rozłączył się po raz ostatni…

#3 Rzucił szkołę i pracował jako śmieciarz

Zrekrutowany przez Bobby’ego Knigta na Indiana University Larry był na uniwersytecie zaledwie kilka razy po czym zdecydował, że rzuci szkołę i zajmie się pracą.

Wrócił do French Lick, gdzie znalazł sobie pracę jako śmieciarz. Nie miał wyboru. W tym samym czasie ożenił się i urodziło mu się pierwsze dziecko.

„Lubilem tę robotę. Byłem wśród przyjaciół. Podnosząc śmieci i wrzucając je do worka czułem, że realizuje coś ważnego. Ile razy przejeżdzając przez miasto mówisz „Dlaczego tego nie posprzątali? Jak może tak wyglądać?” Teraz mam szansę to zmienić, sprawić, że moje miasto będzie wyglądało lepiej”

#4 Dokonania na parkiecie

To, co zrobił dla koszykówki Bird to istny mindblow. 3-krotny mistrz NBA, trzykrotny MVP, dwa razy wybierany MVP Finałów, 12 razy wystąpił podczas All Star Game, Rookie Of The Year, trzykrotny zdobywca nagrody za najlepszego strzelca z dystansu i jeden z nielicznych, który dwukrotnie notował staty na poziomie 50-40-90%.

Odchodząc od wszystkich tych wyróżnien trzeba przyznać, że Larry nie był samolubnym graczem. Oprócz wysokich zdobyczy punktowych notował także asysty.

#5 Porównania do Michaela Jordana

Jordan to bez wątpienia przebłysk koszykarskiego geniuszu, wojownika, który był jedynym graczem w swoim rodzaju. Tak, czy owak ludzie często porównywali tych obu panów do siebie, tak jak dzisiaj LeBrona. Jedno, co można powiedzieć to fakt, że Bird wyprzedzał MJa pod wszystkimi względami oprócz zdobywanych punktów i przechytów na mecz.

Wielu mówi także, że to nie atletyzm dał Birdowi taki talent tylko jego inteligencja na boisku. Ci, którzy grali przeciwko niemu uznają go za „koszykarskiego geniusza” z niezniszczalną wolą zwycięstwa. Jak wygląda bilans spotkań pomiędzy MJ’em, a Birdem? 17-11 dla Celtów.

#6 Trash-talking

Kolejnym aspektem gry Birda był trash-talking, który w tamtych czasach był bronią większości występujących wtedy koszykarzy. Larry był nieustraszony. Wchodził w pole trzech sekund z impetem nie obawiając się siniaków, czy stłuczeń.

590438_lg

Nie dość, że uwielbiał dużo mówić to jeszcze do tego był gotów stoczyć walkę na pięści z każdym, kto podważał jego umiejętności. Najbardziej znaną walką jest ta z Dr. J podczas spotkania, po którym oboje dostali kary pieniężne w wysokości 7,500 dolarów.

#7 Swoje ostatnie lata w NBA rozegrał w bólu

W 1985 roku Larry zdecydował się, że wybuduje swojej mamie drogę do jej domu. Najdziwniejsze jest to, że chciał zrobić to sam. Całe dnie spędzał w piasku, co w końcu przełożyło się na kontuzje pleców.

Nawet po kilkunastu operacjach i rehabilitacjach gracz w niektórych spotkaniach leżał obok ławki rezerwowych odpoczywając przed kolejnym wejściem na parkiet. Pamiętacie spotkanie z Indianą, kiedy wszedł i doprowadził Celtów do zwycięstwa? Ten występ był tak wielki, że nawet oponenci gratulowali mu wygranej.

#8 Nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach

W 2007 roku Larry sprzedał swój rodzinny dom w French Lick. Teraz każdy, kto chce może pograć na boisku, gdzie zaczęła się przyjaźń pomiędzy byłą gwiazdą Bostonu, a Magiciem Johnsonem.

Dodatkowo Bird zainwestował także w pobliską restaurację, a same przychody z posiłków są przekazywane na szczytny cel. Miasto także z dumą wypowiada się o swojej legendzie. W miasteczku znajdziecie nawet ulicę z nazwiskiem gracza.

#9 Lubił tyć

Jak na atletę z tak wielkim talentem i treningową rutyną Larry w końcu postanowił sobie odpuścić. W kilka tygodni potrafił zjeść 38 litrów lodów, siedem tortów ślubnych tłumacząc to „Kto mógłby sobie odpuścić tort ślubny?”

Nawet podczas kręcenia Kosmicznego Meczu podjadał z miejscowego bufetu i kradł smakołyki z lodówki Jordana, której nikt nie mógł dotykać.

sd

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany