NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Wszyscy wiemy o tym, że sporty narodowe Amerykanów to przede wszystkim NBA, NFL, MLB oraz NHL. Każda z tych dyscyplin wnosi coś innego mając swoje mocne i słabe strony. Z każdym kolejnym dniem na świecie pojawia się coraz to większa ilość zwolenników sportów, którzy dają z siebie wszystko na trybunach dzielnie wspierając swoich ulubieńców.

W Ameryce fani mogą bardzo łatwo se sobą kibicować, bo praktycznie w każdym większym mieście znajdziemy klub reprezentujący wcześniej wymienione dyscypliny krajowe. Kibice więc mogą wspierać się, gdy ich miasto rywalizuje w NBA bądź rozgrywkach NHL.

#1 Najmłodsi kibice

Żadna dyscyplina sportowa nie ma takiej rzeszy młodych fanów, co NBA. Coś w stylu gry przyciąga tysiące dzieciaków na areny, które wracają do hal także już jako starsi. Można powiedzieć, że to jak przedłużanie generacji. Teraz ojciec przychodzi z synem na mecze Lakers, a ten za 20 lat zrobi to samo ze swoim potomkiem.

7254442Same gwiazdy NBA wywierają wielkie wrażenie na dzieciach, co dobrze rokuje dla profesjonalnej koszykówki, która w dalszym ciągu będzie się rozwijać.

Koszykarze najlepszej ligi świata od lat wspierają dzieci poprzez fundację NBA Cares, która pomaga ludziom w ich codziennych problemach wysyłając zawodników po całym kraju.

#2 Młode, rozwijające się pokolenie

Młodzi basketmaniacy aż palą się do gry w koszykówkę. Uczą się przez to rywalizacji, współpracy i wielu innych wartości, które są niezbędne do rozwoju.

Futbol amerykański jest o wiele bardziej niebezpieczny, więc rodzice raczej trzymają swoje pociechy z dala od boiska. Hokej na lodzie nigdy nie był tak popularny, jak NFL, czy NBA i podobnie jak futbol jest sportem niebezpiecznym dla dzieci. Jeśli chodzi o baseball to na przestrzeni ostatnich 30 lat odnotowano znaczący spadek młodych grających w tę grę.

#3 Stabilna publiczność

Kiedy w innych sportach fani starzeją się NBA pozostaje nieruszona. Oczywiście, znajdziemy tam starszych kibiców, ale na trybunach średnia wieku publiczności nie przekracza 37 lat. Dla porównana w NFL średnia wynosi od 43 do 47, a w MLB mieści się w przedziale od 46 do 53 lat.

Memphis Grizzlies v San Antonio Spurs - Game Two

#4 Popularność w portalach społecznościowych

Liga dba o swój wizerunek poprzez Snapchat, czy Instagram. Najważniejsze jest jednak to, że ludzie chcą oglądać materiały zza oceanu. Dla przykładu na popularnej stronie Vine z kilkusekundowymi filmikami znajdziemy cztery razy więcej materiałów z hashtagiem NBA niż tych z NFL.

#5 Życie poza boiskiem

Wiele gwiazd NBA prowadzi luksusowe życie i z niewiadomych do końca przyczyn my, jako fani lubimy je śledzić. Paparazzi o tym wiedzą, więc podążają krok w krok za najlepszymi graczami ligi dostarczając nam świeżych informacji z ich życia prywatnego.

Gwiazdy NFL takie, jak Tom Bardy, czy Aaron Rodgers mają o wiele bardziej prywatne życie od zawodników NBA.

#6 Ikony mody

Zasady NBA dotyczące ubioru graczy przed spotkaniami znacząco różnią się od tego, co gwiazdy prezentują podczas pomeczowych konferencji. Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach zawodnicy uznają się za ikony mody.

Untitled-4

Russell Westbrook, James Harden, czy LeBron James mają unikalny styl ubioru czyniąc tym samym, że Craig Sager nie wygląda już tak idiotycznie w swoich garniturach. Doszliśmy do punktu, gdzie zawodnicy używają swojego wizerunku do reklamy produktów. Widzieliście, jak odpicował się Chris Bosh przed tegorocznym All-Star Game? http://goo.gl/uaJ4eZ

#7 Wolność słowa

Liga NFL notorycznie zabraniała wypowiadać się na temat problemów społeczeństwa bądź sytuacji politycznej w kraju. Podobnie jest w MLB, gdzie panuje zasada, że zawodnicy nie mogą wyrażać swoich indywidualnych „widzimisię”.

Nets vs Cavaliers at Barclays Center

W NBA koszykarze mogą bez problemu wypowiadać się (w różnoraki sposób) na temat tego, co myślą lub co czują. Ba, niektóre zachowania przeszły nawet do historii i są naśladowane przez innych. To wszystko sprawia, że gracze mogą być po prostu sobą, a to najważniejsze w tym fachu.

#8 Zdolność do zarabiania na młodszych odbiorcach

Z biegiem czasu każdy sport da się oglądać na praktycznie wszystkich dostępnych urządzeniach mobilnych, więc NBA ma szanse na jeszcze większe pieniądze. Długo raczej nie potrwa zanim liga wymyśli sposób na jeszcze większe zarobki z transmisji. W październiku 2014 roku w życie weszła nowa umowa telewizyjna, z której do klubów będą odprowadzane wielkie kwoty za transmisje telewizyjne. 24 miliardy dolarów to trzykrotnie większy przychód niż wcześniejsza oferta z sieciami telewizyjnymi ESPN/ABC i Turner, która opierwała na 7,5 miliarda zielonych.

#9 Siła gwiazd

Liczba gwiazd w NBA jest o wiele większa niż w innych ligach. Dla przykładu w NFL, czy MLB zespoły, które odnoszą sukcesy mają kilka indywidualności, których nazwiska nie są znane dla typowego zjadacza chleba. LeBrona, czy MJ’a zna praktycznie każdy – nawet ktoś, kto koszykówkę ogląda od święta.

NBA: Golden State Warriors at Los Angeles Clippers

W lidze czasami napis z tyłu koszulki jest ważniejszy od tego z przodu. Owszem, wielu fanów trzymają się swojego ukochanego zespołu, ale zobaczcie jak wielu kibiców zyskało Cavs po powrocie LeBrona do Ohio? Hype niektórych zawodników jest niesamowity. Ludzie po prostu oddaliby ostatnie pieniądze po to, żeby ich oglądać.

#10 Jeszcze trochę o popularności

Żaden z profesjonalnych sportów nie radzi sobie tak dobrze z social media, jak NBA. Liga osiągnęła zdolność do zdobywania nowych fanów, jak i do tego, żeby nie tracić tych, którzy z ligą są już od dawna.

Mówiliśmy już o Instagramie, czy Snapchacie ale na bardziej tradycyjnych portalach społecznościowych, jak np. Facebook, czy Twitter NBA także znacząco dominuje. Najlepsza liga koszykarska świata ma 3 miliony więcej obserwujących na Twitterze niż NFL, 9,5 miliona więcej niż MLB i ponad 10 milionów więcej od NHL.

Na Facebooku każda z drużyn prowadzi ciągłą aktywność, która udziela się także graczom, którzy dzięki portalom społecznościowym mają łatwy kontakt z fanami na całym świecie.

Przeczytałeś artykuł

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany