NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jaką rolę chcielibyście pełnić w czołowym zespole ligi? W historii NBA mieliśmy masę graczy, którzy nie zgadzali się z decyzjami trenerów o grzaniu przysłowiowej ławy. Typowi, jak to się określa „zadaniowcy” są jednak potrzebni w rosterze zarówno z tymi, którzy w ekipie pełnią rolę franchise-playerów.

NBA zadbała jednak, aby także Ci mniej rzucający się w oczy, lecz w dalszym ciągu bardzo efektywni gracze otrzymali wyróżnienie. Nagrodą jest rzecz jasna statuetka za Sixth Man Of The Year przyznawana co rocznie dla role playerów wchodzących z ławki przyczyniających się do ważnych zwycięstw zespołów.

Najbardziej kojarzonym z tą nagrodą jest bohater dzisiejszego artykułu, aktualnie występujący w Los Angeles Clippers znany kibicom jako Jamal Crawford. Urodzony wiosną 1980 roku w Seattle w stanie Waszyngton. Aaron, bo tak brzmi jego pierwsze imię przebył bardzo długą i trudną drogę, by w końcu potwierdzić swoją wartość w zespole.

„Czy kiedykolwiek wyobrażałaś sobie, że twój młodszy brat będzie miał to wszystko?” – Crawford zapytał jedną ze swoich starszych sióstr – Lori Skinner. „Nie, myślę że nie” – odpowiedziała smiejąc się i obserwując niesamowity widok z tarasu posiadłości swojego brata.

Podczas jednego ze spotkań w przerwie udzielając wywiadu Crawford został zapytany, czy jest w stanie wymienić swoich wszystkich trenerów. Jamal bez namysłu wymienia: „Tim Floyd, Bill Cartwright, Bill Berry, Pete Myers, Scott Skiles, Lenny Wilkens, Herb Williams, Larry Brown, Isiah Thomas … Uh, Mike D’Antoni. Uh, Don Nelson. Mieliśmy Mike’a Woodsona … Larry Drew … Nate McMillan, Kaleb Canales, Vinny Del Negro, Doc Rivers. Szesnaście lat. Siedemnastu różnych trenerów. A to tylko dzieciak z Seattle, dla którego koszykówka była całym życiem odkąd miał trzy lata.

Trudne początki

jamal1

Clyde Crawford wspomina, kiedy jego syn trafiał rzuty z siedemnastu stóp na podwórku swojej babci mając zaledwie dziewięć lat. „Rzuć kolejny.” Wpadła. „Dawaj następną.” Czysta. „No dalej!” Buckets. Clyde nie mówił tego synowi, ale miał przeczucie, że dzieje się coś dobrego. „Wiedziałem, że jest głodny gry odkąd spał z basketballówką.”

Dryblował wszędzie. W drodze do sklepu z mamą i ciotką trenował kozła za plecami, a już na Setattle Beacon Hill ćwiczył kozioł między nogami crossując każdego z przechodniów. Nawet cień brał za obrońcę i spinował każdego, kto się do niego zbliżał. „Ludzie spacerowali, a kiedy podchodzili bliżej czasami stosowałem na nich jakiś zwód. Patrzyli na mnie myśląć ‚Ten dzieciak jest szalony'” wspomina Jamal. Gdy latał samolotem z wizytą do swojego ojca i dziadków w Los Angeles w jego podręcznym bagażu zawsze była piłka i karty z legendami NBA. Kiedy rodzice kupowali mu kolejną piłkę nosił ją ze sobą w plecaku podczas codziennych wędrówek rowerem, a później w bagażniku auta, gdy już dorobił się swojego. Zawsze gotowy na koszykarskie wyzwania.

Venora Skinner – matka Crawforda miała tylko jedno marzenie… Aby syn pokochał szkołę tak, jak kochał koszykówkę. W wieku 11 lat Jamal notorycznie opuszczał zajęcia wracając do domu koło północy. Matka nie popierała tego. Twierdziła, że chłopakowi brakuje męskiej ręki.

„To nie tak, że byłem w jakimś gangu. Owszem, bujałem się z chłopakami z gangów. Co mnie od nich różniło? To, że później żałowałem, że odpuściłem szkołę. A wagarowałem naprawdę dużo”.

Przełomem był rok 1996, kiedy Crawford siedział na przeciwko dwóch młodych pań w nieistniejącym już lokalnym barberze. „Stary, musisz uważać na tego chłopaka” – mówił dwa lata starszy Paul Pierce, który twierdził, że „Młody ma w sobie grę.” Pyskaty Jamal odpowiedział: „To jest ten wielki Paul Pierce, o którym mówią wszyscy? Nie jest taki dobry, za jakiego się ma.”

Pierce przeszył go „wzrokiem śmierci” i lekko zirytowany zrównał dzieciaka z ziemią. „Lepiej wracaj do szkoły, a nie odpuszczasz lekcje siedząc u fryzjera!” Reakcja byłaby inna jeśli The Truth zobaczyłby wykaz ocen Jamala po pierwszym semestrze dziesiątej klasy. Historia: 3-, Hiszpański: 1, Chemia: 1, Geometria: 2-, Angielski: 1. Nieusprawiedliwionych dni: 17.

Młody zdał sobie w końcu sprawę, że bez dobrych wyników w szkole niczego nie zdziała. Świat o którym marzył był na wyciągnięcie ręki, kiedy pewnego dnia wkradł się do hali Great Western Forum podczas powrotu na parkiet Magica Johnsona w roku 1995 niemalże ocierając się o barki Tupaca Shakura, MC Hammera oraz L.L. Cool J’a. Musiał jedynie znaleźć ścieżkę, by jego marzenia się spełniły.

Odmiana

jamal2

Pierwszym krokiem był telefon do Lori Skinner, gdzie oznajmił, że chce powrotu do szkoły w Seattle obiecując, że tym razem przyłoży się do obowiązków szkolnych. Kiedy Crawford będąc trzynastolatkiem wyjeżdżał do L.A. był wątłym, 175 centymetrowym młodzieńcem. Po powrocie miał już nieco ponad dwa metry. Dalej był nieco „przychudawy”, ale siła nie miała być jego głównym atrybutem. Co najważniejsze stawał się coraz lepszym graczem na boisku.

Po powrocie zaczął znów pojawiać się na boisku Liberty Park trenując do późnej nocy. Przychodziły go oglądać dzieciaki, starsi, którzy nie dowierzali jego umiejętnościom oraz okoliczni fani basketu uderzając w siatkę ogrodzenia po każdym widowiskowym zagraniu Jamala.

„Gdy zaczął się pojawiać na boisku nikt nie widział wcześniej niczego podobnego. Crossover, głęboka trójka, podania bez patrzenia. Był jak Globetrotters – ale w prawdziwym znaczeniu. Pamiętam, jak nasz rozgrywający nie chciał go kryć, bo Jamal rozkręcał się powoli z dryblingiem między nogami, chodził tyłem do kosza kozłując piłką. Nasz obrońca nie chciał być ośmieszony.” Seattle posiadało wielu dobrych guardów na przestrzeni ostatnich 20 lat – Jason Tery, Brandon Roy, Nate Robinson, czy Isaiah Thomas.

Crawford pracował codziennie z korepetytorem przygotowującym go do egzaminu SAT dla uczniów szkół średnich w USA. Dodatkowym utrudnieniem była wiadomość o zbliżających się narodzinach dziecka. Z tego powodu Jamal poprosił swoją starszą siostrę o pomoc w znalezieniu dodatkowej pracy w KeyArena, gdzie chłopak serwował kibicom poprorn i colę oglądając zza kulis aleyoop’y Gary’ego Paytona do Shawna Kempa.

„Nigdy nie zapomnę dnia, w którym do naszej skrzynki pocztowej trafił wynik testu. Przypominało mi to scenę z Boyz N the Hood, kiedy matka mówi ‚Ricky, wyniki przyszły, wyniki przyszły'” opowiada Lori Skinner. „Czekałyśmy wraz z mamą, aż Jamal wróci i otworzy kopertę.”

Crawford otworzył list i krzyknął „Zdaałem!”, a cała rodzina celebrowała wynik wraz z młodym Jamalem, któremu w końcu udało się pogodzić pasję ze szkołą. Rodzina spędziła cały wieczór śmiejąc się i przytulając ze szczęścia.

Przygoda z NBA

jamal3

Cleveland wybrali go z ósmym numerem w drafcie. Chwilę potem przetransferowali go do Chicago, gdzie występował u boku samego Michaela Jordana.

Odkąd Jamal stawiał swoje pierwsze kroki w zawodowej koszykówce jego siłą był szybki pierwszy krok i talent do zakłopotania swojego rywala. W ostateczności kładł ich na ziemię swoim crossoverem. Ci, którzy znają się na baskecie twierdzą, że jest połączeniem Iversona i Stepha Curry’ego.

„Nigdy nie marzyłem o tym, żeby wchodzić z ławki. Zacząłem swoje życie będąc bardzo utalentowanym koszykarzem, ale nie chciałem być gwiazdą w słabej drużynie. Zdecydowałem więc, że poświęcę wszystko, co trzeba, by zaistnieć w NBA. Kiedy w 2015 roku pokonaliśmy Charlotte w ich hali ja znalazłem się w dziesiątce najlepszych strzelców za trzy, a spotkanie oglądał sam MJ. Pomyślałem wtedy, ze nie jestem już tym głupim dzieciakiem, który odpuszczał szkołę. Jestem zupełnie innym facetem”.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany