NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Takie tytuły będziemy mogli przyczytać…kto wie? Może już za kilka lat. Obecny gracz Brooklyn Nets oświadczył bowiem, w wywiadzie , że będzie chciał być właścicielem „leśnych wilków” po zakończeniu swojej kariery.

Kevin Garnett zarobił łącznie 315$ mln dolarów w swojej dotychczasowej  karierze

w tym roku dorobi się jeszcze z 12$ mln z samego kontraktu NBA. Jeżeli bierzemy pod uwagę , kontrakty z Nike, Adidas i zakładamy, że zawodnik nie ma lekkiej ręki do pieniędzy , można go raczej nazwać bogatym człowiekiem. Ciekawostką jest, że niegdysiejszy gracz zespołu z krainy jezior kupił już udziały w piłkarskim klubie AC Roma.

„Chciałbym kupić Timberwolves. Skrzyknąć grupę inwestorów i pewnego dnia to zrobić” – mówi weteran drużyny Nets.

Już  38-letni podkoszowy został wybrany z numerem 5 draftu z 1995 roku i pierwsze 12 lat swojej kariery spędził w Minneapolis. Przez wszystkie lata gry, bronił się przed transferem do innych klubów, chociaż ówczesny zarząd nie był w stanie zapewnić mu otoczki innych zawodników, by zdobyć mistrzostwo NBA. W 2007 roku ekstrawertyczny gracz w końcu ugiął się i przyjął ofertę Boston Celtics i rok później miał na ręku swój pierwszy ( i jak dotąd jedyny) mistrzowski pierścień.

 

Teraz właścicielem jest Glenn Taylor, który oświadczył niedawno , że z chęcią oddałby komuś udziały, po to by ten ktoś, później kupił je wszystkie.

Teraz trenerem Minnesoty jest Flip Sounders, pod którego okiem trenował zawodnik przez 10 lat kariery. Przyjaźnią się do dziś. Flip, oprócz tego , że jest trenerem, jest także prezydentem Timberwolves’ów oraz posiadaczem niewielkiej części udziałów klubu.

„Mam tam kontakty. Flip tam jest” – mówi zawodnik. 

Tak, więc może nawet za parę lat będziemy widzieć Kevin’a Garnett’a w garniturze na trybunach, dopingującego zawodników swojej drużyny. Jeśli tak będzie to z pewnością Mark Cuban będzie miał konkurenta do nagrody na najbardziej oddanego właściciela drużyny

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany