NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Dobrze wiemy, jak bardzo zróżnicowaną kulturowo ligą jest NBA. Niektórzy z graczy jeszcze zanim pojawili się na parkietach najlepszej ligi świata mieli do czynienia z prawem lub stwarzali problemy, a niektórzy z nich nie potrafili znieść presji i zostali zawieszani po najróżniejszych wybrykach. Bronie, walki, czego sobie zażyczycie…

1/ Delonte West

Zacznijmy od aresztowania za posiadanie strzelby w pokrowcu na gitarę prowadząc trzykołowy motocykl na jednej z dróg szybkiego ruchu. Gość chyba naoglądał się za dużo Desperado z Banderasem w roli głównej albo to po prostu zabezpieczenie przed miejscowymi złodziejami?

Kariera rozgrywającego była owocna w kluby, które postanowiły go zatrudnić jednak nie przekładało się to na wyniki, czy tytuły. West tworzył wokół siebie większą otoczkę show biznesu niż ktokolwiek inny.

1

W 2010, gdy Cleveland doszli do Playoffs w Ohio mówiło się więcej o romansie Westa z matką LeBrona aniżeli o samym awansie Cavs do playoffs. W wywiadzie z VICE Sports Delonte mówi o swoim synu, którego celowo nie nazwał Delonte West Jr., bo bał się, że kiedy ten pójdzie w końcu do szkoły dzieci będą z niego drwiły wytykając mu romans ojca z matką najlepszego obecnie gracza NBA.

Kiedy LeBron dowiedział się o relacji klubowego kolegi z jego mamą West został skreślony z NBA na zawsze. Miał jeszcze epizody w Bostonie i Mavericks, ale wyglądało to bardziej, jak tonący łapiący się brzytwy.

2/ J.R. Smith

Rozgrywa obecnie solidny sezon, a Cavs są w drodze do wielkiego Finału mimo, że Toronto ugrało u siebie jedno spotkanie. Za co umieszczamy go w rankingu? Kiedyś na Twitterze Lee Jenkinsa – jednego z reporterów Sports Illustrated umieszczono wpis: „Podczas przedsezonowego wywiadu z J.R. Smithem zapytałem go, jak minęły mu wakacje. Odpowiedział: Dobrze, wyszedłem z więzienia.”

2

Jeszcze za czasów Denver Nuggets Smith musiał odsiedzieć 30 dni oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku w roku 2007. Pasażer Andre Bell – przyjaciel koszykarza zginął w wyniku śmiertelnych obrażeń ciała zaledwie dwa dni po wypadku.

Kobieta, która jechała samochodem z naprzeciwka odniosła także poważne obrażenia jednak zdołała z tego wyjść. Sam J.R. został oskarżony o zbyt dużą prędkość, przejechanie znaku stopu i brak pasa bezpieczeństwa na miejscu kierowcy. Koszykarzowi odebrano także prawo jazdy na dwa lata.

3/ Ron Artest aka Metta World Peace

Dorastał na Queensbridge w Nowym Jorku. Kiedy miał 12 lat był świadkiem morderstwa na jednym z miejscowych boisk. Gracze pokłócili się i jeden z nich zadźgał drugiego nogą od stołu…

W NBA aż roiło się od sytuacji, kiedy pokazywał swoją prawdziwą twarz. Najbardziej znanymi były: masakra w Detroit i oczywiście łokieć na głowie Jamesa Hardena, za którego zawiesili go na 7 spotkań.

W „szalonym CV” Artesta można znaleźć także uszkodzenie kamery reportera po porażce z Knicks, za którą musiał zapłacić karę w wysokości 35 tysięcy dolców, a także aresztowanie za pobicie kobiety w marcu 2007 roku za co NBA definitywnie go zawiesiła. Raz pojawił się także w talk-show u Jimmy’ego Kimmela w samych bokserkach…

No i oczywiście ta zmiana godności na Metta World Peace…

4/ Michael Beasley

Otrzymał karę w wysokości 50 tysięcy dolarów za spalenie jointa na symposium pierwszoroczniaków NBA. Mówi się też, że podejmował się niejednego detoksu w swoim życiu.

W 2013 podczas przedsezonowego starcia przeciwko Detroit odgwizdano mu kroki. Kiedy wracał do obrony po stracie tak mocno walił się po głowie, że po spotkaniu potrzebował pomocy fizjoterapeuty…

5/ Kevin Garnett

Słynął z dość dziwnych wywiadów pomeczowych. Chyba wszyscy pamiętają ten po wygranych Finałach z Lakers. KG krzyczał wtedy w geście triumfu przez cały antenowy czas. W Internecie istnieje także rozmowa z Craigem Sagerem, gdzie Garnett krzyczy przez kilka minut materiału: „Bar fight! Bar fight!” i dopiero po chwili dociera do niego, że amerykanie oglądają go aktualnie na żywo. Poniżej wywiad z Rajonem Rondo i odgłosy KG z pokoju obok kręcącego reklamówkę dla klubu.

Tracił głowę na boisku, ale to w dużej mierze zasługa emocji, a nie braku oleju w głowie.

6/ Gilbert Arenas

Pewnego razu mierzył z broni do swojego kolegi w szatni… Poszło o grę w karty podczas jednego z wyjazdowych spotkań Wizards. Pula wynosiła nieco ponad tysiąc dolarów. Całą sytuację opowiada Caron Butler: „Wszedłem do szatni, Gilbert miał dwie szafki – te same, które niegdyś dzierżył Jordan. Otworzył ją i w środku były cztery bronie. Arenas wskazał na jedną z nich i powiedział do Crittentona, że niech sam wybierze, z której chciałby dostać kulkę”. Na całą sytuację Crittenton odpowiedział: „Nie musisz mi jej dawać, mam już swoją.” wyjmując z torby pistolet gotowy do wystrzału. Wszyscy w pomieszczeniu zamarli.

3

Po tym wybryku obaj panowie przyznali się do ołowianej słabości. W efekcie zostali zawieszeni do końca sezonu, a Filip Saunders – ówczesny trener Wizards bał się wejść do szatni przez kolejne kilka spotkań.

7/ Matt Barnes

Kiedyś na Twitterze Matt opublikował wpis skierowany do wszystkich cheerleaders NBA, w którym napisał krótko: „Nikt by o was nie wiedział jeśli nie rozłożyłybyście nóg przed odpowiednimi osobami. Ah te dziwkarskie triki…” Jak się potem okazało karma do niego wróciła…

Gdy Barnes był na treningu dostał wiadomość od swoich synów, że Derek Fisher – wtedy jeszcze coach NY Knicks zabawia się z ich matką. Ten przejechał prawie 150 kilometrów, żeby jak to ujął „skopać mu tyłek”.

„Wyniosłem go na kopach z podwórka aż po frontowe drzwi. A żonie naplułem w twarz.” – tak komentował całą sytuację pomiędzy byłymi kolegami z zespołu. Oprócz „pary” na mini-imprezie było jeszcze 10 osób, które poinformowały policję o całym zdarzeniu. Zanim policjanci dotarli do domu Glorii Govan, Fisher zniknął już niezauważony.

Pewnie jesteście ciekawi, jak wyglądała kobieta dla której koszykarz przemierzył tyle kilometrów?

4

8/ Charles Barkley

Należy do najśmieszniejszych postaci NBA. Mimo, że nie występuje już na zawodowych parkietach potrafi dołożyć do przysłowiowego „pieca” swoimi wypowiedziami w studiu TNT. „Sir Charles” chciał kiedyś odwdzięczyć się anty-fanowi, który bluźnił w jego kierunku. Ślina, którą splunął w kierunku mężczyzny trafiła jednak na głowę małej dziewczynki z wcześniejszego rzędu… Oj zły ten Barkley, zły!

Oprócz walk na boiskach wszczynał także te barowe. Według opowieści jeden z klientów pobliskiego pubu pomyślał, że fajnie byłoby rzucić szklanką w Barkleya. Nie wiedział jednak, że chwilę potem przeleci przez okno wystawowe i będzie zwiedzał drzwi knajpy od zewnątrz.

9/ Vernon Maxwell

Oto przykład typowego „zabijaki” z lat ’90-tych występującego w Houston Rockets. Należał do tych, którzy radzili sobie nawet z trash-talkiem samego Michaela Jordana. Był świetnym strzelcem zza łuku przewodząc w tym aspekcie dwukrotnie w lidze. Potem zyskał przydomek „Mad Max”, głównie ze względu na wybuchowe zachowanie.

Istnieją plotki, że Maxwell kiedyś mierzył z pistoletu do kierowcy, który zajechał mu drogę w korku. Koszykarz bluźnił też wobec fanów zespołu, w którym grał. Aby zrównoważyć niechęć do kibiców w 1995 pofatygował się osobiście na trybuny, aby uśpić jednego z fanów. Tym razem drużyny przeciwnej.

10/ Dennis Rodman

Najbardziej kolorowa postać spośród wszystkich szaleńców. Głównie dzięki kolorom włosów, na które się farbował. Od kłótni z sędziami kończył na operatorach kamer, których kopał, bo zajmowali według niego za dużo miejsca. Mimo, że wydawał się szaleńcem zawsze kontrolował sytuację.

5

Poprzez jego przyjaźń z Koreańskim dyktatorem „Robak” wszedł na kolejny level swojego szaleństwa zyskując przydomek najdziwniejszego człowieka na ziemi z pięcioma pierścieniami mistrzowskimi na koncie.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany