NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Wolna agentura zmieniła się praktycznie we wszystkich sportach, które mamy okazję oglądać. NFL, piłka nożna – nie inaczej jest w NBA, gdzie sagi transferowe są niczym brazylijskie telenowele, które oglądają Wasze babcie. Ich bohaterowie często  jednak okrzyknięci są zdrajcami, bo po co dołączałeś do zespołu skoro teraz go opuszczasz, prawda?

Dla przykładu Paul Pogba – francuski młody piłkarski talent okrzyknięty następcą Zidane’a praktycznie od zakończenia sezonu trollował swoich Twitterowych fanów, że zostaje w Juventusie. Dopiero wczoraj okazało się, że zmienia barwy klubowe na Manchester United. Swoje ostatnie chwile wakacji Pogba spędził w Stanach Zjednoczonych, gdzie mierzył się 1-na-1 z kolejnym młodym talentem, tym razem z Houston Rockets – Clintem Capellą. Piłkarz pochwalił się oczywiście spotkaniem na swoim Instagramowym profilu.

36910B2200000578-0-image-m-64_1469405181568

Wracając do tematu przewodniego dzisiejszego artykułu – kogo zaliczamy do zdrajców? Przede wszystkim graczy, którzy zmieniają zespoły dla własnego dobra. Zazwyczaj jest to wyższy kontrakt oznaczający większe pieniądze, ale często także ekipa, która z góry zapewnia Ci pierścień mistrzowski.

1
1. ROBERT HORRY – 1992 – 2008
Jeśli chodzi o to drugie idealnym przykładem jest Robbert Horry – 7-krotny mistrz NBA, który oprócz zamiłowania do częstej zmiany pracodawcy bez wątpienia jest jednym z najlepszych strzelców z dystansu należących także do top dziesiątki „clutch playerów” w historii tego sportu. W jego karierze widywaliśmy wiele ważnych rzutów dających zespołom, w których występował historyczne zwycięstwa, a nawet pierścienie mistrzowskie.

Horry rozegrał w NBA 16 sezonów, a jego przenosin z Los Angeles do San Antonio nigdy nie zapomną purpurowo-złoci fani Lakers. To właśnie z nimi zdobył historyczny three-peat w latach 2000-2002, który jest ostatnim dotychczas tego typu osiągnięciem w nowożytnej koszykówce.

22 2. DENNIS RODMAN – 1986 – 2005
Czy istnieje w sieci coś, czego jeszcze nie powiedziano o Dennisie Rodmanie? Szczerze mówiąc nie, ale warto pamiętać, że kiedy Robak był jeszcze graczem Pistons – Bad Boys byli w lidze jedynym zespołem, z którym nie mógł sobie poradzić sam Michael Jordan. Siniaki, plastry i łokcie – tym charakteryzowały się zagrania oldschoolowych Pistons.

Pojedynki toczone pod koniec lat osiemdziesiątych to przede wszystkim walka na śmierć i życie do ostatniej syreny kończącej spotkanie. Jeśli wtedy ktoś powiedziałby, że Rodman dołączy do Jordana zostałby wyśmiany publicznie.

Jednak pięć lat później niemożliwe stało się możliwe. W roku 1995 Rodman oficjalnie został graczem Bulls dostarczając Chicago niezwykłą (patrząc na jego wzrost) przewagę na tablicach przyczyniającą się do drugiego potrójnego mistrzostwa Chicago Bulls.

Transfer po dziś dzień zmienił stosunek kibiców Detroit do znanego wszystkim Robaka.

33. SHAQUILLE O’NEAL – 1992 – 2011
W swoim „prime time” Shaq był jednym z najcięższych kalibrów gracza podkoszowego w historii NBA. Jeśli nie miał pozycji do rzutu, wypracowywał ją sobie swoimi 136 kilogramami żywej wagi. Wszedłby Ci na głowę jeśli od tego zależałoby zwycięstwo jego drużyny.

Całe Orlando zdawało sobie sprawę, ze trafili na loterii zgarniając prawa do Baby Shaq’a w roku 1992, który wybrany został z pierwszym pickiem. Jak się potem okazało euforia nie trwała długo.

Prawdę mówiąc kibice Magic powinni cieszyć się, że mieli w zespole Dwighta Howarda przez całe osiem sezonów, bo Shaq występował w ich barwach zaledwie przez pół tego okresu…

O’Neal zdecydował więc, że w Orlando kariery nie zrobi i przeniósł się do drugiej siły w lidze – Los Angeles Lakers. Resztę historii już znamy… Shaq złapał w LA wiatru w żagle i będzie zapamiętany stamtąd jako jeden z największych w historii.

Po zgrzytach na linii Shaq-Kobe, Lakers postanowili przenieść centra do South Beach, gdzie zgarnął jeszcze jeden tytuł. Co ciekawe niektórzy pamiętają O’Neala bardziej z występów w Heat niż jego początkach w Magic.

44. KARL MALONE – 1985 – 2004

Zostając w Kalifornii przypominamy transfer Karla Malone’a, który występował na parkietach Utah aż 18 sezonów zanim doszedł do wniosku, że nie może przecież zakończyć kariery bez pierścienia mistrzowskiego. W poszukiwaniu go przeniósł swoje doświadczenie do Lakers, gdzie występował swego czasu także Gary Payton, Kobe Bryant oraz Shaquille O’Neal – warunki idealne na tego typu cele.

Jak się potem okazało Jeziorowcy polegli w Finałach z Detroit Pistons, a Mailman krótko potem oddał się na zasłużoną emeryturę. Szkoda trochę jego legendy w Utah, ale czego nie robi się dla mistrzostwa, prawda? Karl śmiało mógł odpuścić sobie przeprowadzkę w tym wieku, tym bardziej że złapał kontuzję kolana w jednym ze spotkań finałowych.

„Jeśli mógłbym mieć jedno marzenie, życzyłbym sobie żeby ci goście byli trochę młodsi. Karl był stary, GP też. Jeśli mielibyśmy ich w składzie, kiedy trzymali swój wysoki poziom ta seria wyglądałaby inaczej. Zresztą gdyby nie kontuzja Karla dalej występowałbym w Lakers” [Shaquille O’Neal]

Nawet brak mistrzowskiego pierścienia nie przeszkodził Malone’owi w dołączeniu do Koszykarskiego Hall Of Fame w roku 2010.

55. LEBRON JAMES – OD 2003

Podczas pamiętnego lata 2010 roku LeBron James postanowił, że za pośrednictwem ESPN poinformuje cały świat o swojej decyzji dotyczącej drużyny, którą będzie reprezentował w kolejnym sezonie w NBA.

Miliony przed telewizorami bacznie oglądało program zatytułowany „The Decision”, bo tak naprawdę nikt do końca nie wiedział gdzie trafi James. A może zostanie w Cavs? Nie oszukujmy się – każdy zespół, nawet 76ers z zeszłego sezonu byliby w stanie walczyć w Finałach mając w zespole kogoś takiego jak LeBron. To właśnie dlatego zainteresowanie całą transakcją było tak wielkie. Ekipa, do której miał dołączyć James była jednocześnie przyszłym kandydatem do tytułu.

„Chciałbym ogłosić, że przenoszę swoje talenty do South Beach”. Jedną decyzją LeBron zwrócił przeciwko sobie całe środowisko koszykarskie. Oprócz kibiców Miami rzecz jasna, którzy mieli nową Wielką Trójkę w mieście i jeszcze większe apetyty na sukcesy. Szczęśliwie dla Jamesa nic nie zamyka tak gęb hejterom, jak mistrzostwa. Te jednak nie przychodziły łatwo, ale w końcu Heat mogli poczuć smak mistrzowskiego szampana w szatni po zwycięstwie w Finałach 2012 przeciwko OKC Thunder.

„The Decision” LeBrona na zawsze zmieniła rynek wolnych agentów. Od teraz każdy sukces LeBrona – nawet tegoroczne mistrzostwo z Cavs, a także każda porażka były łączone z faktem, że w 2010 roku dzieciak rodem z Ohio zdradził swój Land i poszukując sukcesów przeniósł się do nowych kolegów z South Beach.

66. KEVIN DURANT – OD 2007
Związany z Oklahomą kiedy ci byli jeszcze znani pod nazwą Seattle Supersonics. Wygrywał w tym zespole najważniejsze spotkania, a potem do zespołu dołączył jeszcze Russell Westbrook. Duet bardzo szybko okrzyknięto mianem najbardziej eksplozywnego w historii NBA. W lipcu 2016 panowie jednak zostali wrogami.

Po ostatnim sezonie przegranym w Finałach konferencji przeciwko Golden State Warriors losy Kevina Duranta w Oklahomie nie były do końca znane. Wielu mówiło, że opuści zespół tego lata – drudzy twierdzili, że pozycja Durantuli w OKC jest nie do ruszenia i chłopak przedłuży kontrakt o kolejne lata i w końcu sprowadzi tytuł do Teksasu.

Ci, którzy lubią bawić się w odgadywanie przyszłości stawiali na Boston. Jednak po transferze Al Horforda nie zapowiadało się na to, że Durant dołączy do Celtów z racji zbyt małego budżetu. Stawiano więc Duranta w szeregu z Melo, Rose’em i Porzingisem – czyli NY Knicks. 4 lipca świat zszokowała wiadomość, że to Golden State będzie ekipą, którą zasili Durant.

„O transferze dowiedziałem się od brata. Wbiegł do mojego pokoju krzycząc sprawdź newsy, sprawdź newsy. Wtedy zorientowałem się, że do zespołu dołącza Kevin. Zdziwiłem się i poszedłem dalej spać…” [Klay Thompson]

Relacja Durant-Westbrook już nigdy nie będzie taka sama. Kibice Lakers ostrzyli sobie zęby na transfer Westbrook’a, ale ten ogłosił ostatnio, że zostaje w OKC. Na pytanie, czy Durant kontaktował się z Russellem ten odpowiedział: „Niech cała sprawa trochę przycichnie. Na razie nie rozmawialiśmy od ogłoszenia mojego transferu.”

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany