NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Sezon zasadniczy wstępuje w fazę końcową, a lista zespołów uczestniczących w fazie playoffs powoli się zawęża. Zespoły takie, jak Houstor Rockets, czy Warriors sprostali, a nawet zagrały powyżej oczekiwań mając w swoich składach realnych kandydatów do statuetki MVP. Są też zespoły, których gracze prezentowali przez większość sezonu rozczarowującą formę, do której nas nie przyzwyczaili.

Poznajcie zawodników, którzy w tym sezonie grali poniżej oczekiwań. Może ich miejsce na tej liście zagrzeje ich do lepszej gry w fazie playoffs? Kto wie, niektórzy z nich mają taką szansę.

1

#1 Kevin Love (Cleveland Cavaliers)
średnie: 16.8 PPG, 10.1 RPG, 2.3 APG, 0.5 BPG

Rola Kevina Love’a w Cleveland nie jest wymarzona. W ekipie Davida Blatta jest typowym zadaniowcem. „W tej chwili po prostu gram to, czego wymaga ode mnie trener. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale myślę, że robię to, co powinienem na boisku.” – mówił

Można powiedzieć, że skrzydłowy Cavaliers sam jest zawiedziony tym, co prezentuje w obecnym sezonie. Kiedy dołączył do drużyny z Ohio State był jednym z najlepszych zawodników ligi – supergwiazdą, która jest w stanie każdej nocy rzucić 25 punktów przy niezłej skuteczności. Kyrie Irving zakłócił jednak plany byłego gracza Wolves będąc w Cavs po LeBronie drugim najlepszym graczem. Wielu mówiło o tym, jakoby Love miał być dla Jamesa drugim Boshem z Miami. Mimo, że Love notuje dobre statystyki to jego umiejętności pozwalają na lepszą grę, a co najważniejsze ważniejszą rolę w zespole.

2

#2 Joakim Noah (Chicago Bulls)
średnie: 7.5 PPG, 9.9 RPG, 4.4 APG, 1.2 BPG

Kiedy zeszłego lata do zespołu dołączył Hiszpan Pau Gasol Chicago było spokojne jeśli chodzi o walkę pod tablicami. Mówiąc krótko Gasol jest świetnym zawodnikiem, czego mimo wszystko nie można powiedzieć o Boozerze, który trafił do LA.

Koledzy Noah rozwijają się (Butler znacznie poprawił skuteczność, Taj Gibson potrafi zaskoczyć pod koszem, a Gasol rozgrywa sezon podobny do tych z najlepszych lat w Lakers), ale sam Joakim boryka się bardziej z kontuzjami niż z przeciwnikami pod obręczą.

Średnie Francuza o wiele pogorszyły się od tych, jakie uzyskiwał w zeszłym sezonie. Podkoszowi z 43% skutecznością raczej martwią niż dają komfort gry pod koszem przeciwnika dlatego center Bulls częściej okupował w tym sezonie highlightsy z najlepszymi asystami, którymi obsługiwał lepsze opcje do zdobywania punktów w drużynie z Illinois.

3

#3 Ryan Anderson (New Orleans Pelicans)
średnie: 14.6 PPG, 5.1 RPG, 1.0 APG

Anderson wyraźnie zwolnił. Jak ma dobry dzień to trafia na parkiecie zaledwie cztery trójki na mecz notując średnie poniżej tych, do których nas przyzwyczaił. W tym sezonie piłka zupełnie mu nie siedzi… Częściej raczy nas typowymi „kamieniami” za trzy, czego rezultatem są marne 34% zza łuku (najniższy procent w karierze).

Nowy Orlean zajmuje obecnie 10. miejsce w konferencji, więc jeśli drużyna nie da rady dotrwać do playoffs Ryan będzie miał trochę czasu, żeby w przyszłym sezonie poprawić timing i skuteczność na parkiecie.

4

#4 David Lee (Golden State Warriors)
średnie: 8.1 PPG, 5.6 RPG, 1.9 APG, 0.6 BPG

Lee zarobi w tym i kolejnym sezonie ponad 15 milionów dolarów. W Marcu notuje około 16 minut na mecz, czyli o 6 mniej w stosunku do stycznia. Czyżby w składzie nie było miejsca dla Amerykanina? Co do tego, że David jest trzecią opcją w Warriors nie mamy wątpliwości. Kontuzja, którą odniósł jeszcze przed sezonem znacznie pogorszyła jego sytuację w zespole na korzyść Draymonda Greena, który skutczenie pomaga zespołowi dostając od Kerra o wiele więcej minut na boisku.

David Lee musi bić się o miejsce w składzie z Marreese Seightsem i Festusem Ezelim, a jeśli już pojawi się na parkiecie to Golden State raczej wykorzystuje warianty ofensywne zza łuku lub z pół dystansu. Jeśli byłbym na miejscu silnego skrzydłowego z Sain Louis to wynosiłbym się z Oakland po tym sezonie.

5

#5 Trevor Ariza (Houston Rockets)
średnie: 12.3 PPG, 5.4 RPG, 2.4 APG

Dlaczego Rockets nie nauczy się w końcu, żeby nie płacić Arizie? Będąc w Nowym Orleanie grał nieziemską koszykówkę. Tak samo było w Wizards. Najlepsze jest w tym to, że koszykarz podczas pobytu w obu tych zespołach miał obowiązujący 5-letni kontrakt w Houston opiewający na kwotę 34 milionów dolarów. Zeszłego lata podpisał kolejny kontrakt z klubem z Teksasu. Tym razem to 4-letnia umowa.

Ariza odpłaca się 38-procentową skutecznością, co jest najgorszym wynikiem w karierze. Spadły także średnie na tablicach, a także wejścia pod kosz. Trevor powinien raczej dzielić się piłką, ale w końcu klub nie może płacić 8 milionów graczowi, który nie potrafi rzucać… Gracza trzeba jednak pochwalić za postawę w defensywie. To właśnie Ariza jest jednym z najlepszych broniących w ekipie Rockets zaliczając największą średnią przechwytów w swojej dotychczasowej karierze.

6

#6 Arron Afflalo (Denver Nuggets, Portland Trail Blazers)
średnie: 13.9 PPG, 3.3 RPG, 1.8 APG, 0.6 SPG

Denver osiąga w tym sezonie zaskakująco słabe wyniki, ale forma Afflalo jest jeszcze gorsza… Rok temu zaliczał w Orlando 3.4 asysty i 18.2 punkta na mecz przy skuteczności 46% z gry, ale powrócił do Denver, gdzie miał zostać ponownie znaczącą opcją w ofensywie Nuggets.

Wszystko skończyło się jednak transferem do Potland i punktowaniem z ławki. Dopiero kontuzja Wesley’a Matthewsa pozwoliła Arronowi wrócić do pierwszej piątki Trail Blazers, ale koszykarz nie prezentuje poziomu, do którego przyzwyczaił nas Matthews. Afflalo musi spróbować przede wszystkim polepszyć swoją marną 31-procentową skuteczność.

7

#7 Spencer Hawes (Los Angeles Clippers)
średnie: 6.6 PPG, 3.9 RPG, 1.3 APG, 0.9 BPG

Rivers pokładał w tym zawodniku duże nadzieje, twierdząc, że Hawes załata dziury w ławce rezerwowych Clippers, ale to Crawford jest tym, który punktuje z ławki najwięcej. Los Angeles podpisało z tym zawodnikiem kontrakt zeszłego lata po tym, jak Hawes zagrał solidny sezon najpierw w Cleveland, a potem w Filadelfii. Trafiał zza łuku przy skuteczności prawie 40% walcząc dzielnie na obu tablicach.

W tym sezonie średnia Hawesa za trzy punkty przekracza ledwo 10%, a jego zdobycze zbiórkowe są strasznie marne, co nie rokuje dobrze dla samego gracza, który o miejsce w składzie musi walczyć z m.in. z Griffinem, czy DeAndre Jordanem.

8

#8 Jrue Holiday (New Orleans Pelicans)
średnie: 15.2 PPG, 7.1 APG, 3.5 RPG, 1.6 SPG

Kontuzjowany… Szkoda, bo chłopak powinien być w tym sezonie jednym z najlepszych rozgrywających w lidze. Po Davisie to drugi najlepszy gracz Pelicans, którzy obecnie są na straconej pozycji w konferencji zachodniej.

Drugi sezon z rzędu koszykarz boryka się z kontuzją nogi, a pamiętajmy, że umowa z Nowym Orleanem już w połowie dobiegła końca. Jrue po dwóch latach gry w Pelicans nie prezentuje chociażby tego, co pokazywał w swoim ostatnim sezonie w 76ers. Miejmy nadzieje, że w przyszłym sezonie Holiday pozbiera się wreszcie i pozwoli Anthony’emu Davisowi jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła.

9

#9 Dwight Howard (Houston Rockets)
średnie: 16.3 PPG, 11.0 RPG, 1.4 APG, 1.4 BPG

Czy Houston w dalszym ciągu potrzebuje Howarda? Koszykarz od czterech lat nie rozegrał pełnego sezonu bez odniesienia jakiejkolwiek kontuzji. Co gorsza Terrence Jones, czyli była rewelacja D-League strasznie rozkręcił się pod nieobecność Supermana. Szczerze mówiąc Rakiety z młodziakiem w składzie prezentują się lepiej zarówno w obronie, jak i w ataku.

Kevin McHale – szkoleniowiec Houston pewnie wrzuci Howarda z powrotem do pierwszej piątki po powrocie centra do zdrowia, ale będzie to raczej ruch z konieczności niż rotacja dla dobra zespołu. W NBA nie ważne jest jak rozpoczyna się spotkanie, ale jak się je kończy, więc jeśli Jones w dalszym ciągu będzie dostawał regularnie szanse na parkiecie to możemy być spokojni o Houston.

10

#10 Carmelo Anthony (New York Knicks)
średnie: 24.3 PPG, 6.6 RPG, 3.1 APG, 1.0 SPG

Z całym szacunkiem dla Knicks, ale ten zespół to w tym roku totalny niewypał…

Zacznijmy od tego, że drużyna z Madison Square Garden to aktualnie najgorsza ofensywna ekipa w lidze, a graczy, którzy prezentują tam coś ciekawego można policzyć na palcach u jednej ręki. Zdrowy Anthony mówił we wrześniu, że głęboko liczy na rundę playoffs. Jak widać nie udało się tego dokonać pomimo kilku dobrych spotkań gwiazdora Knicks.

Radzimy Carmelo raczej skupić się na grze niż przewidywaniu przyszłości, bo jak na razie to i to nie idzie Amerykaninowi najlepiej.

11

#11 Kobe Bryant (Los Angeles Lakers)
średnie: 22.3 PPG, 5.6 APG, 5.7 RPG, 1.3 SPG

Nie owijajmy w bawełnę: Bryant „rozgrywa” (bo raczej regularnymi występami nie można tego nazwać) bardziej bogaty sezon niż owocny w sukcesy. Lakers na przedostatnim miejscu ma zaledwie 18 zwycięstw, Nick Young jest najczęściej faulującym graczem ligi, a sam klub prawdopodobnie skończy sezon z mniej niż 30 wygranymi spotkaniami w sezonie, co nie zdarzyło się jeszcze w historii Jeziorowców.

Sam Kobe w ciągu ostatnich dwóch lat rozegrał zaledwie 41 spotkań notując skuteczność na poziomie 37%. Wygląda na to, że ostatnie lata kontraktu z Lakers nie będą usłane sukcesami. Więcej o Kobe’m możecie przeczytać w artykule, który opublikowaliśmy niedawno na blogu.

12

#12 Derrick Rose (Chicago Bulls)
średnie: 18.4 PPG, 5.0 APG, 3.1 RPG, 0.7 SPG

Kilka tygodni temu mogliśmy oglądać w Chicago ścianę poświęconą kolanom Derricka… Zdjęcie świetnie ukazuje całą historię Rose’a, który pierwszą operację przeszedł w roku 2012 i w dalszym ciągu odczuwa ból, co nie pozwala mu na regularne występy na parkiecie.

Zawodnik rozegrał w tym sezonie 46 spotkań. Zdrowiej Derrick!

13

#13 Rajon Rondo (Dallas Mavericks)
średnie: 9.3 PPG, 6.1 APG, 4.5 RPG, 1.2 SPG

Dobra dyspozycja fizyczna Rajona pozwoliła mu na rozegranie więcej niż 60 spotkań, co udało się ostatnio rozgrywającemu w sezonie 2010/11. Zawodnik podpisał przed trade deadline kontrakt z Mavericks, gdzie notuje 29% skuteczności z linii rzutów wolnych. Dwadzieścia dziewięć procent! DeAndre Jordan lepiej wykorzystuje wolne niż rozgrywający ekipy z Teksasu…

„Dallasowa” wersja Rondo musi umrzeć… Chcemy oglądać starego, dobrego Rajona, który czarował na parkiecie obsługując Paula Pierce’a, Ray’a Allena, czy KG docierając do finałów w roku 2012. Tego Rondo, którego oglądaliśmy w Finałach Konferencji rzucającego 44 punkty.

14

#14 Lance Stephenson (Charlotte Hornets)
średnie: 8.8 PPG, 5.1 RPG, 4.6 APG, 0.7 SPG

Ten sezon to totalna katastrofa dla Hornets, a Lance Stephenson świetnie to definiuje. Zakontraktowany zeszłego lata umową opiewającą na 9 milionów dolarów ledwo wisiał na włosku przed trade deadline. Charlotte proponowało zawodnika Nets, ale ekipa z NY nie zdecydowała się zasilać swoich szeregów tego typu „strzelcem”, który podobnie jak Rondo znacznie pogorszył swoje statystyki w stosunku do poprzednich sezonów.

rabat

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany