NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Za nami dwa dni ćwierćfinałów turnieju finałowego Pucharu Polski w Warszawie! Znamy półfinalistów, którzy zawalczą o miejsce w niedzielnym finale. 

 

Czwartek rozpoczął się od treningów drużyn, które przybyły do stolicy: Stelmet BC Zielona Góra, Polski Cukier Toruń, King Szczecin, PGE Turów Zgorzelec. I to właśnie te zespoły zagrały w pierwszych spotkaniach ćwierćfinałowych. Największym hitem z pewnością był mecz dwóch czołowych drużyn z tabeli rozgrywkowej: ekipy z Torunia i z Zielonej Góry. Po zaciętym początku spotkania to obecny mistrz Polski zwyciężył 79:55 i został pierwszym półfinalistą! 

-Wszyscy z mojej drużyny podeszli do tego meczu skoncentrowani, co było widać. W żadnej kwarcie nie daliśmy sobie rzucić 20 punktów. Mecz od początku układał się po naszej myśli. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to skuteczność rzutów za trzy i rzuty wolne – podsumował spotkanie trener Stelmetu BC Artur Gronek. 

 

Drugie równie zacięte widowisko – szczególnie w końcówce, zapewniła nam para: King Szczecin i PGE Turów Zgorzelec. Jednak to ci drudzy okazali się lepsi wygrywając 60:58.  

To nie był piękny mecz. Byliśmy tylko lepsi w rzutach z dystansu, w każdej innej kategorii byliśmy słabsi. Cieszy mnie to, że wygraliśmy na wyjeździe. Drużyna pokazała charakter, chciała wygrać, walczyła. Wygrała ten mecz mentalnie – mówił po meczu trener PGE Turowa Mathias Fischer. 

denis

fot. Paweł Skraba

 

Piątek – drugi dzień zmagań ćwierćfinałowych zakończył się zwycięstwem Miasta Szkła Krosno nad Treflem Sopot 78:72. Początek meczu zapowiadał się na wysokie i pewne zwycięstwo krośnian, ale sopocianie podkręcili atmosferę. Wiadomo, że Chrisa Czerapowicza i spółki nie da się łatwo zatrzymać, udowodnili to również dzisiaj.  

 – Kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, ale jak to my, pozwoliliśmy wrócić zespołowi Trefla do meczu. Gdy przychodzi presja, mamy pewne problemy. Daliśmy się parę razy ponieść emocjom. Awans do pierwszej czwórki to dla miasta, klubu i tych chłopaków niesamowite przeżycie i duży sukces – powiedział trener Miasta Szkła Michał Baran. 

 

 Ostatnim półfinalistą został Anwil Włocławek, który pokonał walczący MKS Dąbrowa Górnicza 73:67. Niezwykła walka obu drużyn, ale tylko jedno miejsce – Anwil wspierany licznymi kibicami wywalczył swoją szansę.  

– Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz do ostatniej piłki. Pozwoliliśmy im wrócić do meczu, ale cieszymy się, że ostatecznie wygraliśmy. Z Miastem Szkła graliśmy ostatnio, więc przygotowanie do meczu nie będzie trudne. Musimy się tylko zregenerować – mówił na konferencji prasowej Nemanja Jaramaz. 

Stelmet BC Zielona Góra i PGE Turów Zgorzelec oraz Miasto Szkła Krosno i Anwil Włocławek – te pary rozpoczynają w sobotę walkę o finał Pucharu Polski 2017 w Warszawie! 

 

Dominika Kuchta

(dominikakuchta.pl)

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany