NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

J.R. Smith oficjalnie przedłużył kontrakt z Cleveland Cavaliers. Myśleliśmy, że Cavs poczekają do rozpoczęcia sezonu, ale szybszą decyzję wywołał ponoć telefon z Sixers, którzy szukali w Smithie dodatkowej siły ofensywnej. Aby nie stracić jednego z najlepszych przyjaciół LeBrona klub zgodził się zaakceptować wartą 57 milionów dolarów umowę.

Oprócz podpisu pod nowym kontraktem J.R. spodziewa się także potomka. Oto, jak reagował LeBron, kiedy dowiedział się, że jego kumpel zostaje w klubie na kolejny sezon:

„Cholernie szczęśliwy z powodu mojego małego brata!! Zasłużone. Dobre rzeczy przydarzają się dobrym ludziom. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo się cieszę bracie!” [LeBron James]

Obu panów, a także resztę składu Cavaliers mogliśmy oglądać na trybunach podczas ALCS pomiędzy Indians, a Toronto Blue Jays. LeBrona zabrakło na widowni w pierwszym meczu z powodu pojedynku z Bulls, ale drugiego spotkania już nie ominął.

Twitterowy trash talk?
Steve Kerr pokusił się ostatnio o tezę, że jeśli w latach 90-tych istniałby Twitter, Michael Jordan mógłby zdobyć jeszcze więcej tytułów.

Wyobrażacie sobie np. Tweetującego Shaq’a, który oznacza MJ’a we wpisie zakładając sie, że Jordan nie trafi 50 punktów w nadchodzącym starciu z Orlando?

Znając naturę Michaela nieźle by się wkurzył i wrzucił Magic tej samej nocy grubo ponad 50 punktów. Wszyscy wiemy, jakim trash-talkerem był MJ, więc jego Twitterowe konto to nie głupi pomysł. Los jednak chciał, że His Airness nie występował na parkietach w czasach, gdy Internet tak bardzo się rozwinął.

Kobe swiętuje Halloween!

Nadchodzące Halloween zapowiada się przerażająco. Ostatnio Nike zaprezentowało wygląd specjalnej wersji modelu Foamposite, teraz czas na Kobe 11.

kobehalloween

Design przedstawia z lekka szkielet. Sam kolor jest dość „kościsty”, a w tylnej części znajdziemy coś na wzór żeber. Podobają Wam się? Kicksy zostały oficjalnie zaprezentowane w Japonii i Korei. Niestety na polską premierę musimy jeszcze trochę poczekać.

Metta World Peace Farewell?

Niedawno wspominaliśmy Wam o tym, że Lakers zdecydowali się podpisać ponownie Metta World Peace’a znanego fanom koszykówki także, jako Ron Artest.

Nie oszukujmy się – Artest będzie bardziej mentorem Juliusa Randle’a niż jakimkolwiek czarnym koniem zespołu, którego średnia wieku nie przekracza 30 roku życia.

Co ciekawe, World Peace występujący ostatnio w Jeziorowcach z numerem 35 na plecach w tym sezonie chciał postarać się o to, że godnie uhonoruje ostatni występ Kobe’ego wychodząc na parkiet z 60-tką, ale nie udało mu się zyskać aprobaty ze strony zespołu w związku ze zmianą numeru na trykocie.

Roster Lakers to 20 chłopa, którzy w dalszym ciągu biją się o miejsce w finałowej 15-tce. Artest wydaje się być dość spokojny mówiąc: „Wiem, że kariera nie trwa wieczność. Powoli ją kończę, zdaję sobie z tego sprawę. Nie ma opcji, żebym rozegrał 40, czy 30 lat. To byłoby szalone.”

Nieodpowiedzialny Lawson

Oj, biedny ten Ty Lawson… Najpierw cała akcja z alkoholem za co zawiesili go i wyrzucili z Houston. Teraz chłopak spóźnił się na trening i w efekcie także na lot drużyny Sacramento Kings do Kentucky, gdzie mierzyli się z Wizards…

Na razie klub określił powód absencji Lawsona jako „sprawy prywatne”, ale koszykarz będzie musiał wytłumaczyć, dlaczego spóźnił się na lot.

Organizacja podpisała z Lawsonem dość bezpieczną, nie gwarantowaną umowę na rok po tym, jak klub dowiedział się, że Darren Collison nie będzie w stanie rozpocząc sezonu na czas po zawieszeniu w związku z przemocą, która posadzi go na ławkę przez pierwsze osiem spotkań sezonu zasadniczego.

Uncle Drew na dużym ekranie?

Lubicie serię Uncle Drew? Kampania wystartowała w roku 2012 i osiągnęła wielki sukces angażując w projekt takie nazwiska jak m.in. Kevin Love, Ray Allen, Baron Davis, czy komik J.B. Smoove.

Ostatni sezon był dość pracowity dla Irvinga. Najpierw postseason i w efekcie zwycięstwo w Finałach NBA, a zaraz potem wyjazd do Rio na Igrzyska Olimpijskie. Z tego powodu nie zobaczyliśmy kolejnych przygód z Wujkiem Drew w roli głównej.

Co dostaniemy w zamian? Kyrie twierdzi, że szykuje się coś wielkiego! „Jest coś, co planujemy od dawna i czym strasznie się jaram. Mam nadzieję, że jakiekolwiek szczegóły poznacie już niebawem, ale raczej kolejny odcinek z serii nie pojawi się już na YouTube.”

Czy szukuje się filmowa premiera Uncle Drewa? Oby, bo seria dostarcza humoru, a kreacje prezentowane w poprzednich odcinkach mówią same za siebie.

howardŚwieży start Howarda

ESPN przeprowadziło ostatnio Q&A z Dwightem Howardem. Warto przytoczyć kilka pytań:

Kim jest Dwight Howard?

Staram się być śmieszny w otoczeniu, żartować. Uwielbiam się śmiać. Cały dzień żartuję, ale gdy czas na trening skupiam się tylko na nim i ciężko pracuje. To jedna z tych rzeczy, z których jestem dumny. Cały czas trenuję z ciężarami, na sali, staram się być jeszcze lepszy. Nie lubię, gdy ktoś zaprzecza temu, że ciężko ćwiczę, że nie kocham gry w kozykówkę. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie da się zadowolić każdego…

Nie czujesz czasem, że według niektórych nie możesz się śmiac, robić żartów, czy być sobą?

Tak, dość często tego doświadczam. Ja nie stawiam sytuacji w ten sposób. To nie tak, że wygłupiam się w czasie meczu i nie biorę go na poważnie. Dopóki wygrywaliśmy w Orlando, czy L.A. było dobrze. Tak, jak powiedziałem wcześniej nie zadowolisz wszystkich jednocześnie. Wiem, że ludzie weryfikują mnie na boisku. Moim zadaniem jest bycie najlepszym kumplem z zespołu, jakiego mieli. Codziennie stawiać im nowe wyzwania i powodować, że dadzą z siebie wszystko na boisku.

Jesteś kochany, gdy śmiejesz się i wygrywasz, ale kiedy doznajesz porażki wyglądasz jak klaun…

Masz rację. Niektóre rzeczy się zmienią. Jestem w świetnym zespole, mam wspaniałych kumpli w szatni, niesamowitych trenerów. Wszyscy mogą na mnie liczyć. O to właśnie mi chodziło. Chcę, żeby moi koledzy z drużyny, a także trenerzy pchali mnie do granic możliwości.

Wspomniałeś wcześniej o zmianie. Co konkretnego masz na myśli?

Głównie rzeczy poza boiskiem. To, co przytrafiało mi się prywatnie. Chcę zacząć na nowo. Nie, żebym obwiniał kogokolwiek z przeszłości, ale chcę zacząc na nowo, w nowym mieście. Kibice we mnie wierzą, miasto we mnie wierzy.

Jak czujesz się fizycznie?

Bardzo dobrze. Wziąłem pięć dni latem, żeby zaraz potem wrócić do treningów. Czuję się dobrze. 13 lat gry to długi czas, ale czuje się naprawdę dobrze. Nie chodzi mi o to, że jestem stary, tylko dziękuję za możliwość grania przez tak długi czas. Kiedy speaker w hali powiedział „W jego 13 sezonie…” poczułem się trochę dziwnie.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany