NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Po zmaganiach ćwierćfinałowych w dalszej drodze po Puchar Polski znaleźli się: Stelmet BC Zielona Góra i PGE Turów Zgorzelec oraz Miasto Szkła Krosno i Anwil Włocławek. Po zaciętej grze czterech ekip śmiało można powiedzieć, że każdej z nich zależało na awansie do finału. Chociaż były momenty, że kibic mógł być nie do końca usatysfakcjonowany dynamiką i szybkim atakiem, o czym świadczą niskie wyniki, jednak na efektowne akcje w wykonaniu najlepszych mogliśmy liczyć. Do ścisłego finału ostatecznie weszła drużyna trenera Artura Gronka, a po przeciwnej stronie znalazł się Igor Milicić ze swoją włocławską ekipą.   

  

Niedziela – rozstrzygnięcie zmagań  

  

Oba zespoły stanęły do walki. Anwil wyszedł bardzo zmotywowany, aby wygrać turniej finałowy, a Stelmet, aby sięgnąć po roku przerwy ponownie po puchar. I to właśnie do tych drugich on powrócił. W poprzednich latach zielonogórzanie rywalizowali w finale z Rosą Radom. Niestety ekipy Wojciecha Kamińskiego zabrakło w ósemce najlepszych drużyn polskiej ligi.  

Stelmet z radością, Anwil ze smutkiem, 79:57 – takim wynikiem zakończyło się spotkanie finałowe, a rozgrywający zwycięzców – Łukasz Koszarek został MVP turnieju.   

 

koszar

fot. Paweł Skraba

  

-Gratulacje dla zespołu z Zielonej Góry. Bardziej dostosowali się do warunków, które panowały na boisku. My nie trafialiśmy wielu otwartych rzutów i ostatecznie byliśmy gorszą drużyną. Teraz pozostaje nam skupić się na meczach ligowych – trener Anwilu Włocławek, Igor Milicić.  

  

 –Wszyscy zrobili super dobrą robotę. Każdy w drużynie zasłużył na ten Puchar Polski. Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, zagraliśmy tutaj dwa i pół dobrego meczu. Dzisiaj graliśmy do ostatniej sekundy, takie było założenie – trener Stelmetu BC Zielona Góra, Artur Gronek.  

  

Tegoroczna droga po Puchar była nieprzewidywalna, bo tak naprawdę wszyscy mieli jeden cel i równe szanse. Całość widowiska w warszawskiej Arenie Ursynów przez cztery dni była przepełniona koszykarskim życiem – na takie dni czekają wszyscy miłośnicy tego sportu w Polsce. Kogo za rok zobaczymy na podium z trofeum?   

 

Dominika Kuchta

dominikakuchta.pl

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany