NA CZASIE
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Sezon 2015/2016 Tauron Basket Ligi można uznać za zamknięty. Oficjalnie 2 czerwca zakończył się on czwartym meczem finałowym pomiędzy Stelmetem BC Zielona Góra a Rosą Radom.

Kto jest Mistrzem?
„Mistrz jest tylko jeden” – z tym hasłem na koszulkach wystąpili po odbiór złotych medali koszykarze z Zielonej Góry. To drugie mistrzostwo z rzędu dla Stelmetu, a trzecie w historii. Ekipa trenera Saso Filipowskiego charakteryzowała się nie tylko utalentowanymi zawodnikami, reprezentantami kraju, ale również świetną atmosferą, którą sami zbudowali. Podsumowuje to jeden z najlepszych zawodników, dla którego ciężka praca się nie kończy. Już wkrótce rozpoczną się przygotowania do kwalifikacji do Mistrzostw Europy 2017.

fot. Andrzej Romański

fot. Andrzej Romański

– Gratuluję Dee Bostowi nagrody MVP, zagrał super finały. Mam nadzieję, że dalej będzie się tak rozwijał. Ciężko pracowaliśmy i zasłużyliśmy na to mistrzostwo. Bardzo dobra atmosfera w drużynie utrzymywała się przez cały sezon. To nie była sztuczna drużyna. Nawet jeśli niektórzy odejdą do innych klubów, to kontakty zostaną, medal zobowiązuje, to jest już braterstwo – mówił przed kamerami Polsatu Sport Mateusz Ponitka.

Dee Bost otrzymał nagrodę MVP (Najbardziej Wartościowy Zawodnik) finałów – w czterech spotkaniach zdobywał średnio 15 punktów. Stelmet zwyciężył z Rosą Radom w starciach finałowych z bilansem 4:0. W środowisku sportowym mówi się, że zajęcie drugiego i czwartego miejsca „boli najbardziej”. W przypadku zespołu dowodzonego przez trenera Wojciecha Kamińskiego było inaczej. To pierwszy medal w historii klubu z Radomia. „Srebrni Chłopcy Kamyka” – tak zostali nazwani zawodnicy, którzy w tym sezonie sięgnęli nie tylko po srebrne medale Mistrzostw Polski, ale także po Puchar Polski w Dąbrowie Górniczej. Jest to wielkie osiągnięcie, które docenili wszyscy.

Trzy różne ekipy, trzy różne medale, ale radość ta sama. Stelmet BC Zielona Góra ze złotem, Rosa Radom ze srebrem i Energa Czarni Słupsk z brązem. Tak kończymy rozgrywki tego sezonu. Czy te same ekipy będą walczyły za rok? Czy będą to ci sami zawodnicy? Odpowiedzi na te pytania poznamy za rok, a do tego czasu, jak to bywa w koszykówce – dużo może się zdarzyć. Do zobaczenia w październiku!

Tekst: Dominika Kuchta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany